dd1

Pjongjang ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Pjongjang

Postautor: wkp » czw 19.04.2018 5:55

W SERCU KOREI PÓŁNOCNEJ

Jeżeli jakiś gatunek komiksu wydaje się być szczególnie trudny, to zdecydowanie jest nim graficzna relacja z podróży. Łatwo zrobić przewodnik po danym miejscu – nie musi być przecież dokładny, skoro autor może podejść do całości bardzo subiektywnie – wystarczy solidna dawka zdjęć, kilka ciekawostek… Podobnie zresztą jest z programami tego typu. Ale co może pokazać komiks? Szczególnie taki, który jest rysowany w cartoonowy sposób, jaki nie odda lokacji z fotorealistyczną dokładnością? Może. I to dużo, czego dowodem są kolejne powieści graficzne Guya Delisle’a.

Wziąć ze sobą lekarstwa. Nie pić wody z kranu. Jeździć tylko samochodem zapewnionym przez studio. Tylko w towarzystwie tłumacza. Telefon komórkowy? Niedozwolony. Pornografia? Tak samo. Guy Delisle, kanadyjski twórca animacji i rysownik, trafia do Korei Północnej, jednego z najbardziej odciętych od świata, absurdalnych i opresyjnych państw, w sprawach służbowych. Jak jednak na artystę przystało, zaczyna obserwować i analizować otaczającą go rzeczywistość. Rzeczywistość, w której porusza się tylko jasno wytyczonymi ścieżkami, a i to w obecności wszelkiej maści „towarzyszy”, pilnowany chyba na każdym kroku. Jakie doświadczenia wyniesie z tej niezwykłej wyprawy?

Chyba nie da się czytać komiksów Guya Delisle’a i się nimi nie zachwycać. Niby przedstawia nam rzeczy codzienne, zwyczajne, a na dodatek w sposób bardzo prosty, ale jaka w tym tkwi siła. Zresztą to właśnie ta zwyczajność jest tym, co zachwyca w jego komiksach. Autor zwiedził w swoim życiu kilka krajów, trafiał w zupełnie obce sobie miejsca – tak geograficznie, jak i kulturowo – a z owych podróży wrócił nie tylko bogatszy o doświadczenia, ale także ze swoimi graficznymi dziennikami. Dziennikami przepełnionymi prawdą, fascynującym spojrzeniem na to, co egzotyczne i nie mniej intrygującymi przemyśleniami. Jego opowieści są lekkie, czasem zabawne, ale zarazem pełne powagi, ciężaru, jaki narzuca temat dyktatury i wręcz pewnego mroku.

Pjongjang z wszystkich pozostałych tego typu pozycji w dorobku Delisle’a wydaje się być najlepszy. Po części sprawia to z pewnością zwarta struktura całości, ograniczenie się do stosunkowo niewielkiej ilości stron (szczególnie w porównaniu z innymi dziełami autora) i zawarcie w tych ramach prawdziwego bogactwa treści. Nie szukajcie tutaj obiektywnej analizy sytuacji w Korei Północnej, Guy opisuje swój wyjazd, swoje przeżycia i spostrzeżenia, ale album silniej działa na czytelnika niż niejedne medialne doniesienia.

Znakomicie sprawdza się także szata graficzna całości. Cartoonowa, bardzo minimalistyczna, ale doskonale pasująca do treści. Jest w tym siła, jest też piękno prostoty, ale nie brakuje również klimatu. Ogląda się to z przyjemnością i wcale nie czuje braku czegokolwiek. Razem z treścią rysunki tworzą niesamowitą całość. Poruszającą i wciągającą. Naprawdę warto jest ją poznać.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 595
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości