dd1

Wilczyca i Czarny Książę #04 ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Wilczyca i Czarny Książę #04

Postautor: wkp » sob 24.02.2018 10:08

LUDZIE MÓWIĄ NA TO „ZAKOCHANIE”

Ayuka Hatta nie próżnuje. W czwartym tomie następuje wreszcie rzecz, na którą czekali wszyscy czytelnicy tej serii. Czy powinna mieć miejsce tak szybko? Cóż, a jakie to ma znaczenie, kiedy całość czyta się znakomicie, lekko, przyjemnie i z dużymi emocjami? Właśnie, a jakby za mało było Wam wrażeń, autorka przygotowała kilka dodatkowych rzeczy, które sprawią, że nie tylko nie będziecie się nudzić, ale dacie zaangażować w lekturę swoje własne uczucia.

Ona skłamała, że ma chłopaka, byle nie wypaść z towarzystwa. On zgodził się udawać jej faceta w zamian za to, by została jego pieskiem. Ranił ją, wykańczał psychicznie, traktował jak najgorszy sadysta. A mimo to zakochała się w nim. W końcu jednak miała dość, rzuciła go i zaczęła spotykać się z Kusakabe, przystojnym, czułym i dbającym o nią kolegą. Teraz zaczyna zastanawiać się nad tym, co czuje.
W takiej sytuacji znalazła się właśnie Erika. Z Kusakabe jest jej dobrze, ale to nie to. I wtedy w jej życiu znów pojawia się Sata, który mówi wprost, że chce ją odzyskać. Jako swojego pieska? Na coś takiego dziewczyna nie zamierza się zgodzić. Chce by powiedział dlaczego pragnie jej z powrotem, chce by się określił. W końcu chłopak wyznaje – w typowym dla sienie stylu, ale jednak – że się w niej zakochał. Nie zamierza oczywiście być jaki inni faceci, nadal szorstko ją traktuje, ale przynajmniej dziewczyna zyskuje u jego boku pozycję by walczyć o swoje. Happy End? Raczej dopiero początek. Oto bowiem zaczyna się drugi rok liceum, związek Saty i Eriki rozwija się, bo oboje trafiają do tej samej klasy, jest tam także najlepsza przyjaciółka dziewczyny, Sanuś, jednak nie tylko. Do grupy dołączył bowiem przystojny podrywacz, który, mimo iż ma dziewczynę, nie przepuści żadnej. Los chce, że Erika musi siedzieć obok niego, a jakby tego było mało, oboje zostają zaangażowani do komitetu w sprawie szkolnego biegu na orientację…

Za każdym razem, kiedy omawiam dłuższą serię mangową, komiksową czy książkową, zastanawiam się co pisać przy okazji kolejnych tomów. Nie inaczej jest w tym wypadku, bo że „Wilczycę i Czarnego Księcia” czyta się znakomicie już pisałem. Tak samo, jak to, że akcja pędzi tu na złamanie karku, a zarazem nie mamy wrażenia przesadnego jej pospieszenia, że humor bawi, a emocje (teraz związane także z pewną manipulującą bohaterami postacią) i miłosne uniesienia trafiają do serca czytelnika. Ale czy można napisać coś innego, skoro nic się nie zmieniło?

Jedyną różnicę, jaką można zauważyć w stosunku do poprzednich tomów – a przynajmniej poprzednich dwóch – jest to, że tym razem nie mamy bonusowego oneshota. Nie brak jednak dodatków, bo z okazji jubileuszu pierwszej okładki, czytelnicy dostają galerię z Satą ubranym w najróżniejsze stroje. Grafiki te, jak i w całej reszcie komiksu, są po prostu świetne. Delikatne, ale znakomicie przedstawione.

W skrócie, „Wilczyca i Czarny Książę” to kawał znakomitej mangi shōjo, która spodoba się nie tylko żeńskiej części czytelników. Każdy, kto ma w sobie trochę romantyzmu będzie bawił się znakomicie. polecam.
wkp
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 477
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

cron