dd1

James Bond #01: Vargr ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

James Bond #01: Vargr

Postautor: wkp » wt 03.10.2017 10:20

BOND, KOMIKSOWY BOND

Nie jestem fanem filmowego Jamesa Bonda – przynajmniej nie tego starego, bo choć miał swój urok, dopiero filmy z Danielem Craigiem pokazały jak powinna wyglądać ta seria – ani też nie porwały mnie powieści Iana Fleminga. Na szczęście komiks Warren Ellisa to kawał dobrej opowieści sensacyjno-szpiegowskiej, która łączy w sobie klimat rodem z nowych kinowych „Bondów” czy przygód Jasona Bourne’a, z hołdem złożonym klasycznym fabułom o 007.

Zwykle potrzeba mnóstwa trudu i zaangażowania wielu ludzi alby przekonać Jamesa Bonda do efektywnej pracy, jednak tym razem jest inaczej. Kiedy przyjaciel agenta, 008, ginie, ten w zaledwie dziewiętnaście godzin wykonuje misję (a raczej prywatną wendettę) odnalezienia w Helsinkach i wyeliminowania jego mordercy. Koniec problemu? Nic bardziej mylnego. Kiedy Bond wraca do kwatery głównej MI6, zaczyna się kolejne zadanie. Podczas gdy trwają poszukiwania zastępcy 008, pozostali agenci muszą przejąć niedokończone zadania zmarłego. Bondowi przypada sprawa drobnego, ale specyficznego handlarza narkotyków, którego władze chcą zniechęcić do robienia interesów w Wielkiej Brytanii. Trop, którym podzieliło się CIA, prowadzi do Berlina, więc 007 zostaje wysłany właśnie tam. Jednak ze względu na zmiany w prawie o noszeniu borni na terenie kraju nawet przez sekcję 00, musi zdać ją na czas przybycia do Niemiec. Proste zadanie zaczyna się jednak z miejsca komplikować, kiedy na dobry początek Berlin wita go zamachem na jego życie. Bond trafia w sam środek niebezpiecznych wydarzeń, które są czymś znacznie bardziej złożonym niż wydawało się to na pierwszy rzut oka…

Warren Ellis, ceniony scenarzysta komiksowy („Authority”, „Transmetropolitan” czy powieść „Wzorzec zbrodni”), kolokwialnie mówiąc, dał radę. Przygody Bonda, jakie wyszły spod jego ręki, są realistyczne, krwawe, brutalne i dobrze napisane. Pod wieloma względami „Warg” przypomniał mi inny szpiegowski komiks, „Velvet” Eda Brubakera, nie zatraca jednak elementów typowych dla przygód 007. Mamy tu więc nieodzowną rozmowę z M (tym razem jest to czarnoskóry mężczyzna), spotkanie z Quatermasterem, który zapoznaje agenta z nowymi gadżetami i wiele, wiele innych. Tym razem jednak Bond musi obejść się bez typowej dla niego dziewczyny. Kobiet wprawdzie tutaj nie brakuje, przez chwilę nawet wydaje się, że coś zaiskrzy między nim, a pewną panną, jednak kończy się to w momencie, gdy ta zaciska dłonie na jego gardle. Jest jednak kobiecy przeciwnik, a 007, jak na niego przystało, nie porzuca swej roli podrywacza.

Co jeszcze uświadczymy na łamach „Warga”? Przede wszystkim dużo szybkiej akcji. Są pościgi samochodowe, spektakularne wypadki, wybuchy, strzelaniny… Jest też psychopatyczny przeciwnik (między innymi oczywiście) i całkiem duże zagrożenie. Nie można przy tym zapomnieć o świetnej szacie graficznej i wydaniu. Rysunki Jasona Mastersa są realistyczne, bardziej europejskie niż amerykańskie, ale to właśnie pasuje do tej historii. Wydanie natomiast prezentuje się wzorowo: papier kredowy, twarda oprawa, solidna galeria oferująca niemal 30 stron alternatywnych okładek (w tym Gelnna Fabry’ego i Joe’ego Jusko) i szkiców. W skrócie, świetny komiks dla miłośników Bonda i wszystkich fanów szpiegowsko-sensacyjnych opowieści. Warto go poznać.
wkp
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 237
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron