dd1

Zakładnik ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

:: Sprawdź komentowany komiks. ---- :: Sprawdź komentowany komiks.

dd

Tutaj możesz komentować wszystkie wiadomości pojawiające się w naszym serwisie komiksowym.

Moderatorzy: ljc, charlie_cherry

Zakładnik

Postautor: wkp » pn 02.10.2017 6:02

OPOWIEŚĆ UWIĘZIONEGO

To zdecydowanie najlepszy komiks, jaki wyszedł spod ręki Guya Delisle’a. Zachwycałem się już wprawdzie zarówno doskonałymi Kronikami Jerozolimskimi, jak i Kronikami Birmańskimi, jednak dopiero Zakładnik, kameralny, stonowany i surowy, wywołał we mnie takie emocje. I pokazał wielkość tego autora.

Christophe André pracuje dla pozarządowej organizacji medycznej działającej na Kaukazie. Jest rok 1997, mężczyzna od trzech miesięcy bierze udział w swojej pierwszej misji humanitarnej, kiedy w nocy z pierwszego na drugiego lipca – pierwszej nocy, kiedy śpi w budynku sam – dochodzi do zdarzenia, które na zawsze odmieni jego życie. Do środka wpadają bowiem milicjanci, chwytają go i wyprowadzają. Christophe jest pewien, że chodzi o pieniądze – jutro mieli wypłacać pensje, sejf jest więc pełen, a właśnie on ma przy sobie klucz – ale gdy napastnicy wsadzają go do samochodu, nie zawracając sobie głowy banknotami, zaczyna się naprawdę bać. Sytuacja z każdą chwilą staje się coraz gorsza, milicja przewozi bowiem mężczyznę przez czeczeńską granicę na swoje tereny. Tu nie muszą niczego się obawiać, a on jest całkowicie zdany na ich łaskę. W jego głowie pojawiają się najróżniejsze wizji tego, co może go czekać, ale gorsza od nich wydaje się niepewność, która staje się jego codziennością. Zamknięty w pustym pokoju, przykuty do kaloryfera, mający jedynie materac pod plecami, próbuje ogarnąć sytuację, w jakiej się znalazł. Jak jednak znieść codzienność, kiedy nie wiesz czego możesz się spodziewać? Kiedy czujesz się jak bohater powieści Kafki i nie wiesz co mógłbyś zrobić? Bo, jak trafnie zauważa sam bohater, „znacznie gorzej jest być zakładnikiem niż siedzieć w więzieniu. W więzieniu przynajmniej wiesz, dlaczego tam jesteś i kiedy wyjdziesz. Gdy jesteś zakładnikiem, nie masz nawet tego – nie masz nic”.

Kiedyś widziałem dokument traktujący o ludziach, którzy trafili do niewoli. Nie pamiętam gdzie ani z jakich powodów, nie pamiętam nawet tytułu tego obrazu, ale pewna rzecz wyryła się w mojej pamięci. Jeden z bohaterów opowiadał o drzwiach, jak nie potrafi przestać otwierać ich i zamykać, drugiemu lęk nie pozwalał w ogóle przekręcić zamka w drzwiach – zawsze musiały stać otworem. Emocje, jakie wzbudziła we mnie ta scena, ożyły w trakcie lektury Zakładnika. Bo ta powieść graficzna porusza, przeraża i skłania do myślenia, a myśli pojawiające się w głowie, nie należą do przyjemnych. Tym bardziej, że Delisle nie wymyślił tej historii. Christophe André to postać autentyczna, a autor spotkał go w trackie jednej ze swoich podróży i, zainspirowany jego opowieścią, stworzył tę komiksową relację z tego, co go spotkało.

Abstrahując jednak od tej strony Zakładnika, warto zauważyć, że przede wszystkim jest to po prostu znakomity komiks. Świetnie opowiedziany, prostym językiem ale skutecznie spełniający swoją rolę. Nie ma tu wielu dialogów, większość historii stanowi wewnętrzna narracja bohatera, który nie mając do roboty nic poza leżeniem, przerywanym sporadycznie czasem na posiłki, toaletę, papierosa czy nawet telewizję oglądaną w towarzystwie porywaczy, dużo myśli. Odzyskuje nadzieję, traci ją, szuka wyjścia z tej sytuacji, próbuje co nieco zrozumieć… Ale przede wszystkim chce odzyskać wolność, chce zostać uratowanym, a my mu w tym kibicujemy

Szata graficzna albumu jest prosta, ale tym razem Delisle porzucił swój cartoonowy styl na rzecz bardziej realistycznych ilustracji. Nie skupia się na szczegółach, tła są często puste, szaro-fioletowe cienie budują tu zarówno klimat, jak i zapełniają kadry, ale ta surowość jest właśnie tym, czego potrzebował ten komiks. Komiks, który swoją drogą czyta się jednym tchem, chociaż lektura nie jest łatwa, a całość liczy 430 stron – czytelnik nie ma ochoty przestać. Tak samo, jak nie może potem przestać myśleć o tym, co właśnie przeczytał. I to jest chyba najlepsza opinia, jaką mogę wystawić Zakładnikowi. Dlatego też polecam gorąco Waszej uwadze tę powieść graficzną – naprawdę jest tego warta. Dobra, mocna i satysfakcjonująca lektura dla miłośników ambitnego komiksu gwarantowana.
wkp
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 560
Rejestracja: wt 07.03.2017 13:38

Zakładnik

Postautor: AnonimowyGrzybiarz » sob 27.01.2018 20:29

AnonimowyGrzybiarz
Paladyn
Paladyn
 
Posty: 901
Rejestracja: czw 19.05.2011 9:29
Lokalizacja: Kraków


Wróć do Komentarze i opinie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

cron