dd1

Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka ----

----

dd

Moderator: Ongrys

Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: Ongrys » wt 07.09.2010 11:02

Od powstania wydawnictwa minęło ponad dwa i pół roku. Wydaliśmy w tym czasie 7 komiksów, w sumie w różnych wersjach dających 11 tytułów. Obserwując opinie o naszych publikacjach oraz patrząc na wyniki ich sprzedaży można pokusić się o podsumowanie. Niestety - wnioski nie wyglądają optymistycznie.

Staraliśmy się przygotować ofertę zróżnicowaną, zwłaszcza cenowo. Komu zależy na niskiej cenie - może znaleźć album w cenie zbliżonej do innych wydawców, drukujących w znacznie większych nakładach. Kto chciałby mieć z albumem różnego rodzaju dodatki - wywiad, biografię, ilustracje, szkice, reprinty gadżetów z lat 80-tych, a także sygnaturę autora oraz album w limitowanej, numerowanej edycji - ma szansę taki od nas otrzymać. Mamy pozycje w cenie od 10 do 130 zł.

W latach 80-tych wydawano komiksowe książeczki w ogromnych nakładach i większość z nich wciąż jest dostępna w antykwariatach lub na internetowych aukcjach. Dlatego też przygotowując nasze publikacje sięgamy przede wszystkim po komiksy nie wydane w albumach. Już wkrótce ukaże się tez pierwszy z komiksów które w ogóle nie były wcześniej wydane. Ale może to fałszywe podejście, może większą popularnością cieszyłyby się komiksy, które wydane były i są czytelnikom znane (jak to kiedyś trafnie zdiagnozował inżynier Mamoń). Specjalnie dla nich już wkrótce będzie wznowienie albumu Tadeusza Baranowskiego.

Sprzedaż naszych tytułów w najlepszych przypadkach nieznacznie przekracza pół tysiąca egzemplarzy. W przypadku komiksów Raczkiewicza lub Kubusia mówię tu o zsumowanym wyniku wersji podstawowej i kolekcjonerskiej. Niestety, taka wielkość sprzedaży nie daje wpływów pozwalających zwrócić koszty produkcji. A są one niemałe - w przeciwieństwie do komiksów rysowanych współcześnie lub też licencji kupowanych z zagranicy nie otrzymujemy materiałów w wersji elektronicznej. Oryginalne rysunki zazwyczaj są w postaci dwóch arkuszy - kreski w tuszu i malowanych farbami kolorów. Aby uzyskać dobry efekt końcowy trzeba skanować je oddzielnie i łączyć na komputerze. Rysunki mają już kilkadziesiąt lat i zazwyczaj widać na nich upływ czasu - pożółkły papier, wyblakłe kolory, papier "pracujący", powodujący, że po nałożeniu kreski na kolor w jednym miejscu kreska pasuje, a w innym się rozjeżdża, co wymaga żmudnego dopasowywania kadr po kadrze, a czasem nawet fragmentami kadrów. Wszystko to wymaga wiele czasu i pracy.

Wydawani przez nas autorzy to już klasycy polskiego komiksu. Nie do końca przekłada się to na sprzedaż, ale zobowiązuje nas do określonej polityki związanej z honorariami. Czujemy się zobowiązani zaproponować kwoty które nie byłyby wyłącznie symboliczne i dlatego w budżecie danego albumu są one znaczące. Niestety dla autora i tak są to kwoty niewielkie, nie odzwierciedlające nakładu pracy włożonego w narysowanie komiksu. Dlatego też za takie stawki nie ma możliwości narysowania nowego albumu - możemy wydać materiał który już jest narysowany. Kilku autorów też nie zdecydowało się na współpracę z nami i wznowienie ich prac - myślę, że wielkość honorarium miała tu istotne znaczenie.

Dość łatwo policzyć to samemu. Narysowanie albumu to ok. sześć miesięcy pracy. Honorarium autora to 10% ceny detalicznej. To całkiem spory procent - wielu wydawców w Polsce i za granicą stosuje stawki 7-8%. Jeśli album kosztuje 35 zł, honorarium autorskie wynosi więc 3,50 za egzemplarz. Przy sprzedaży 1000 egzemplarzy łączna kwota honorarium to 3500. Jeśli autorów jest dwóch lub więcej to kwotę tą trzeba oczywiście podzielić pomiędzy nich. Nie trzeba chyba mówić, że za taką stawkę żaden rysownik nie będzie rysował nowego albumu przez pół roku.

Chyba jedynym sposobem na rentowność naszego przedsięwzięcia są wydania kolekcjonerskie. Po pierwsze mają one wyższe ceny niż porównywalne albumy innych wydawców. Po drugie są inaczej dystrybuowane, co znacząco zmniejsza koszty dystrybucji. Po trzecie (i nie jest to bez znaczenia) należność za nie skuteczniej dociera do wydawnictwa, gdyż sklepy komiksowe w większości lepiej wywiązują się z płatności niż np. legendarne już empiki. Dzięki temu pomimo mniejszego nakładu ok. 75% wpływów do wydawnictwa pochodzi właśnie z wersji kolekcjonerskiej, a tylko 25% z wersji podstawowej danego tytułu. Tak tak - to dzięki Wam, drodzy kolekcjonerzy, wydawnictwo w ogóle może publikować kolejne pozycje.

Tak więc wydania kolekcjonerskie zdają się być kierunkiem, w którym wydawnictwo Ongrys podążać będzie w przyszłości. Dopóki będzie to uzasadnione ekonomicznie - będziemy chcieli proponować również tańszą alternatywę w postaci wydań podstawowych. Dołożymy też wszelkich starań, aby za wyższą cenę nasi klienci dostali coś więcej niż tylko numerek obok stopki i napis "limitowana edycja kolekcjonerska" na okładce - wspomniane już wywiady, szkice, ilustracje, alternatywne wersje plansz - co tylko znajdzie się w archiwum autora.

Mam nadzieję, że nasze propozycje przypadną do gustu czytelnikom-kolekcjonerom, dzięki czemu będziemy mogli dalej je wydawać. Bo wciąż - według mnie - jest sporo całkiem fajnych komiksów, które zasługują na wydanie ich w albumie.

Leszek Kaczanowski
Wydawnictwo Ongrys
Awatar użytkownika
Ongrys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: czw 18.09.2008 14:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: charlie_cherry » śr 08.09.2010 1:04

Bardzo ciekawy i rzeczowy post, podziękowania dla Ongrysa za konkrety oraz szacunek względem swoich klientów.
charlie_cherry
Książę
Książę
 
Posty: 2589
Rejestracja: sob 07.01.2006 13:27

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: Burps » ndz 05.12.2010 20:48

ja również dziękuję za ten post, pozwala dużo zrozumieć; jestem kolekcjonerem więc wszystkie specjalne wydania są dla mnie rarytasami
Awatar użytkownika
Burps
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 332
Rejestracja: czw 18.01.2007 15:49

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: endrju » śr 05.01.2011 22:27

1.Kiedy przedstawicie orientacyjne plany na 2011rok?
2. Co zamierzacie wydać w 2011 roku
hej hej hej hej hej
endrju
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 294
Rejestracja: pn 16.08.2010 14:00
Lokalizacja: Polsza

Kleks

Postautor: Kleksoman » pn 10.01.2011 0:30

Gdybyście juz zdecydowali się na wydanie "Kleksów" Szarloty Pawel (na co mam nadzieję, po tym jak zobaczyłem Waszego "Kubusia"), to może warto byłoby pomysleć najpierw o zaplanowaniu całej serii. Miejmy nadzieję, że wydania Egmontu (który cenię za "Kajka i Kokosza") nie zniechęciły ostatecznie nowego pokolenia dzieciaków do Kleksa. Dwie wydane pozycje mają porządne okładki i dosyć dobrze wypracowane kolory (za to także chylę czoła), ale gdy moja siostrzenica zachwyciła się "Złotem Alaski", to przy "Wspomnieniach z wakacji" dotrwała do trzeciej strony - nie miała pod ręką lupy. Rozumiem, że to inny format, ale pomysł zmniejszania plansz był i jest beznadziejny (w przypadku Kleksa). Bardzo fajna "Ciotka Plopp", mimo ładnych kolorów, też nie zachwyci w wersji "mini". Jeśli więc się zabierzecie za Kleksy, to proszę!!!, nie róbcie czegoś takiego (o opuszczaniu - NIEUZASADNIONYM - niektorych plansz nie wspomnę). "Kubuś" (i inne, np. Raczkiewicza) naprawdę wydaliście wspaniale. A Kleks jest o wiele fajniejszy i ponadczasowy od Piekielnego.
Wg mojej orientacji ułożone w miarę tematycznie komiksy o Kleksie dałyby 8 tomów, liczących ok. 100 - 125 stron w formacie B5 (A5 za mały, A4 za duży - przykład album "Pióro kontra Flamaster"), niekoniecznie w twardej oprawie, bo chociaż fajnie wyglada, to jednak cenę winduje. Oczywiście część trzeba by było "pociąć" i poszczególne kadry dostosować do tego formatu, jednak przy dzisiejszych mozliwościach technicznych nie trzeba nawet męczyć pani Szarloty. Nie jestem grafikiem i nie mam specjalnych programów, ale próbowałem na własny użytek z "Odwiedzinami Smoka", "Ciotką Plopp" i wydaniami kalendarzowymi - naprawde wyglądają nieźle (tylko w kilku przypadkach trzeba "pokombinować" z ustawieniem czy kolejnością). No i starsze serie (z lat 1974 -1977) rzeczywiście wymagałyby przerysowania przez autorkę - w końcu to były początki i rysunki są troche prymitywne w porównaniu z późniejszymi. "Stare konie", takie jak ja, ucieszyłyby się pewnie ich wydaniem kolekcjonerskim, ale dzieciaki nawet na to nie spojrzą.
O propozycji (sugestii) 8-tomowego układu napiszę innym razem.
Jeszcze raz - moje uznanie za "Kubusia", "Zawiszę" i Verne'a. Klasa!
Kleksoman
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 1
Rejestracja: sob 08.01.2011 20:55

Re: Kleks

Postautor: Ongrys » wt 11.01.2011 21:58

Kleksoman pisze:Gdybyście juz zdecydowali się na wydanie "Kleksów" Szarloty Pawel (na co mam nadzieję, po tym jak zobaczyłem Waszego "Kubusia"), to może warto byłoby pomysleć najpierw o zaplanowaniu całej serii.


Oczywiście, zawsze projektując album myślę od razu o całej serii. Format, objętość, dodatki - wszystko to projektuję od razu z podziałem na poszczególne tomiki. Widac to m.in. w "Gapiszonie", gdzie zacząłem wprawdzie od końca, ale mając w głowie całość.

Kleksoman pisze:Wg mojej orientacji ułożone w miarę tematycznie komiksy o Kleksie dałyby 8 tomów, liczących ok. 100 - 125 stron w formacie B5 (A5 za mały, A4 za duży - przykład album "Pióro kontra Flamaster"). Oczywiście część trzeba by było "pociąć" i poszczególne kadry dostosować do tego formatu, jednak przy dzisiejszych mozliwościach technicznych nie trzeba nawet męczyć pani Szarloty. Nie jestem grafikiem i nie mam specjalnych programów, ale próbowałem na własny użytek z "Odwiedzinami Smoka", "Ciotką Plopp" i wydaniami kalendarzowymi - naprawde wyglądają nieźle (tylko w kilku przypadkach trzeba "pokombinować" z ustawieniem czy kolejnością). No i starsze serie (z lat 1974 -1977) rzeczywiście wymagałyby przerysowania przez autorkę - w końcu to były początki i rysunki są troche prymitywne w porównaniu z późniejszymi.


Nawet przez mysl by mi nie przeszło proszenie autorki o zabawę z klejem i nozyczkami.

Jesli rozpoczniemy pracę nad Kleksem to zapewne staniemy przed podobnym dylematem jak Egmont - zmniejszyć, przemontować, czy może wydrukowac w innym formacie? Każde rozwiązanie ma wady i zalety - w komiksie przemontowanym tracimy zgodność z oryginałem, w zmniejszonym - czytelność, a w innym formacie - jednolity wygląd serii. Nie znam dobrej odpowiedzi na to pytanie.

Nie widze też sensu w przerysowywaniu najstarszych przygód Kleksa. Zdecydowałem się na to przy Kubusiu, ale nabyte od tamtej pory doświadczenie trochę podważa celowość takiej operacji. Może lepiej byłoby zamieścić je w oryginalnej, światomłodowej wersji?

Zapraszam do zaprezentowania swojej koncepcji, a także do dyskusji jak według Was mogłoby wyglądac wznowienie Kleksa. Jak tylko stan zdrowia p. Szarloty jej na to pozwoli - z przyjemnością rozpoczniemy prace nad wznowieniem tej serii.
Awatar użytkownika
Ongrys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: czw 18.09.2008 14:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: oligator1975 » sob 15.01.2011 19:01

Cieszą plany ongrysa na ten rok, dwie pozycje z tych planów na ten rok przyjmuje dla siebie jako obowiązkowe :P .
Co do możliwości wydania KLEKSÓW to miał bym propozycje aby wydać je tak samo jak w świecie Młodych, to znaczy Ciotka Plopp była jako jedna strona na odcinek inne kleksy były przeważnie po dwie strony w numerze i tak też to umieścić w albumie A4 jeden odcinek z ŚM jako jedna strona.
oligator1975
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 32
Rejestracja: sob 07.02.2009 14:31
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: Ongrys » czw 23.01.2014 7:37

oliwier pisze:A jakie są wasze plany a nowy 2014 rok?


Plany Ongrysa na najbliższą przyszłość są bardzo uzależnione od sytuacji finansowej, która obecnie jest bardzo słaba ze względu na zaległe płatności z jednego ze sklepów komiksowych.

W najbliższym czasie chcemy przygotować:

- albumowe wydanie przygód profesora Filutka (pierwszy z ok. trzech tomów),

- komiksy z serii "Bruce J. Hawker",

- drugi album "Sagi Valty" jak ukaże się w Belgii,

- wznowienia klasycznych komiksów Tadeusza Baranowskiego,

- wznowienia dwóch pozostałych "Tajfunów" ze "Świata Młodych",

- nowy album z Tajfunem, kontynuację "Nowych reguł gry",

- wznowienie komiksów Szarloty Pawel,

- kolejne albumy z cyklu "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego", we współpracy z Maciejem Jasińskim,

- oraz jeszcze jeden projekt, którego szczegółów na razie nie chciałbym zdradzać.

Jak widać po dość chudym roku 2013, zamierzenia są dość rozbudowane. Zobaczymy, co z tego uda się wydać w 2014.
Awatar użytkownika
Ongrys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: czw 18.09.2008 14:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: Marius Magnus » czw 23.01.2014 14:03

Jakie konkretnie komiksy Baranowskiego, Pawel zamierzacie wydać ponownie? I co w serii "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego" ukaże się do końca roku? I czy w międzyczasie/ potem wydacie klasyki Wróblewskiego?
Marius Magnus
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 6
Rejestracja: sob 18.08.2007 12:10

Re: Co tam słychać w Ongrysie - dla kolekcjonerów słów kilka

Postautor: Ongrys » czw 23.01.2014 21:38

Marius Magnus pisze:Jakie konkretnie komiksy Baranowskiego, Pawel zamierzacie wydać ponownie?


Ogólnie - wszystkie, a w jakim terminie i co w pierwszej kolejnosci - to jeszcze nie jest ustalone. Myslę, że najwieksze zapotrzebowanie jest na wznowienie Antresolki, w takim kształcie jak zrobil to Egmont.

Marius Magnus pisze:I co w serii "Z archiwum Jerzego Wróblewskiego" ukaże się do końca roku? I czy w międzyczasie/ potem wydacie klasyki Wróblewskiego?


Na razie wiemy, że publikacja pierwszych zeszytów okazała się sukcesem, że są chętni na tego typu zbiorki i że pomysł warto kontynuować.

Co do innych komiksów Jerzego Wróblewskiego - temat jest dość skomplikowany. Problemem jest brak oryginałów do wiekszości komiksów. Przygotowanie reedycji na podstawie wydań drukowanych jest dużo trudniejsze, a efekt - znacznie słabszy. Poza tym do tej pory rodzina rysownika nie chciała zgodzic się na wznowienie. Teraz zgodziła się na dwa zeszyty "Z archiwum...". Co będzie dalej - nie wiadomo.
Awatar użytkownika
Ongrys
Najemnik
Najemnik
 
Posty: 108
Rejestracja: czw 18.09.2008 14:08
Lokalizacja: Szczecin


Wróć do Ongrys

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron